• Sędzia sądu w Lublińcu wydał wniosek o zabezpieczenie 30 tys. kurzych jaj znajdujących się w magazynach jednej z firm. Jak wiadomo (nawet dla średnio rozgarniętych sędziów), jaja zaczynają się psuć już po kilku dniach... Po 3 miesiącach fetor opadający na okoliczne wsie stał się nie do wytrzymania, a po fermie grasowały stada szczurów. Mamy nadzieję, że sprawa skończyła się dobrze, bo gdy piszemy te słowa, do naszej redakcji w Warszawie nie dochodzi żaden fetor.
Twój Dobry Humor 6/2003