• Pan Waldek z Gdańska postanowił zmienić stary dowód osobisty na nowy, plastikowy. Nie żeby chciał, po prostu każdy musi to zrobić, jeśli dotąd tego nie zrobił. Po 4-godzinnym oczekiwaniu w kolejce podał urzędniczce niezbędne dokumenty, a ta skrzywiła się na widok jego zdjęcia. "Nie widać lewego ucha, nie będzie dowodu". Fakt, są przepisy mówiące że na zdjęciu musi być widoczne lewe ucho, tymczasem pan Waldek takowego nie ma, od urodzenia, i jest to odnotowane w jego dotychczasowym dowodzie, w rubryce "Znaki szczególne". Urzędniczce radzimy powrót do szkoły - wypadałoby nauczyć się czytać, zanim pójdzie się do pracy.
Twój Dobry Humor 1/2007