• Kierowcę, jadącego Wisłostradą, zatrzymała policja. Jechał za szybko o 40 km/godz. szybciej niż można. A ponieważ to fizyk, specjalista od pomiarów elektromagnetycznych, odmówił przyjęcia mandatu. Stwierdził, że pomiar policyjnego radaru jest w rzeczywistości inny niż ten, który wskazuje ten radar, bo pomiar prędkości zakłócają w tym miejscu metalowe słupy oświetleniowe. Sprawa trafiła do sądu, powołano biegłych, ci przeprowadzili badania i okazało się, że fizyk... miał rację. Słupy rzeczywiście w tym miejscu Wisłostrady zakłócają pomiar policyjnego radaru. Tyle, że wskazują nie większą jak twierdził fizyk, ale mniejszą prędkość niż to wskazuje radar. Czyli facet jechał szybciej niż pokazywał radar. Oprócz 400 zł mandatu, kierowca-fizyk musi dopłacić dodatkowo 1.100 złotych kosztów sądowych.
Twój Dobry Humor 4/2007