• Po miesiącach (latach?) przygotowań, w Warszawie wszedł w życie nowy system biletów za przejazdy komunikacji miejskiej, nazwany “biletowym horrorem”. System jest strasznie skomplikowany nawet dla średnio inteligentnej osoby, źle zaprogramowano kasowniki, bilety nie dotarły na czas do wszystkich kiosków, albo wydrukowano je z błędem. Efekt: że warszawiacy zamiast jeździć, zaczęli chodzić do swym mieście. Ci, którzy nie lubią chodzić, a nie mają własnych samochodów, stanęli w kilkusetmetrowej kolejce po nowe bilety. Kolejka ciągnęła się od kasy ZTM do kościoła św. Antoniego Padewskiego, więc ci z końca mieli okazję pomodlić się za komunikację w stolicy. Ile kosztował ten bałagan? 130 milionów zł, czyli więcej niż niedawno oddany do użytku, nowoczesny most Świętokrzyski.
Twój Dobry Humor 11/2001