hhumor dowcipy widget
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
BAJKA
• Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, w Żyrardowie była hurtownia płacąca regularnie podatki. Któregoś razu zjawiła się tu kontrola skarbowa. Wykryto brak jednego, drobnego wpisu w księdze przychodów. Nałożono karę wartości 600.000 zł, nie zwrócono VAT-u (prawie 40.000 zł), a nieruchomość hurtowni (ziemia i budynki) obciążono hipoteką. Po kilku latach, mimo orzeczenia NSA, urząd skarbowy wciąż upierał się przy swoim. Biznesmenowi nie tylko nie oddano jego pieniędzy, ale oznajmiono mu, że przepadły, bo ich... nie chciał! Morał? Wszyscy polscy podatnicy mają być grzeczni i muszą wiedzieć, że z fiskusem nigdy nie ma szans na wygraną. My sądzimy, że urzędnicy odpowiedzialni za “przekręt” powinni oddać panu z Żyrardowa odsetki z własnej kieszeni, ale to przecież opowieść z innej bajki...

Twój Dobry Humor, 1/2001
wyślij / wydrukuj
tagi: podatki
Remont w kratkę
• Z pięknie wyremontowanego za 1,6 ml złotych budynku Komendy Powiatowej Policji, był dumny cały Będzin. Nikt jednak nie przewidział, że pracownicy firmy remontowej kładący izolację pod tynkiem, zapomną o solidnym zamontowaniu krat w oknach pomieszczeń, w których przebywali przestępcy. Wystarczyło trochę siły, aby wypchnąć ciężkie, solidne kraty, zamontowane w styropianie. Po pierwszej niespodziewanej ucieczce, postanowiono coś zrobić. Może nie będzie tak pięknie jak po remoncie, za to kraty w oknach będą pełniły swoją funkcję równie skutecznie, jak we wszystkich podobnych miejscach.
Dobry Humor 2/2011
wyślij / wydrukuj
tagi: areszt, Będzin, policja, remonty
Garbate prawo?
• Robert przez kilka lat z żalem spoglądał na porzucony na ulicy samochód, volkswagen garbus. Brudny, zardzewiały, niekompletny. Wypytał wszystkich w okolicy - nikt nie wiedział kto jest właścicielem garbusa. W końcu Robert przyholował go do garażu i przez ponad rok pieczołowicie odnawiał, nie szczędząc czasu i pieniędzy. Gdy piękny, odrestaurowany samochód był już "na chodzie", postanowił go zarejestrować w urzędzie i tu pojawił się problem: bez aktu kupna pojazdu od poprzedniego właściciela nie można zarejestrować samochodu. Krótko mówiąc: w świetle prawa samochód jest kradziony. Formalnie Robert winien najpierw wystąpić do sądu o uznanie auta za porzucone i dopiero potem zająć się garbusem. Porzuconych, bezpańskich aut są w Polsce tysiące. Takie wraki są usuwane na nasz koszt i natychmiast trafiają na złom. Szkoda, bo niektóre z nich mogłyby jeszcze pojeździć dzięki takim fanom motoryzacji, jak Robert.

Twój Dobry Humor 3/2007
wyślij / wydrukuj
tagi: prawo, samochody


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
Święci ekolodzy
• Do niedawna miłośnicy przyrody załatwiali pachnicę - chrząszcza będącego...
Windą bliżej
• W warszawskich blokach jest zamontowanych 16 tysięcy wind, a...
STUDENTKA ZA KIEROWNICĄ
• Słupscy kierowcy zaniepokojeni widokiem samochodu, jadącego zygzakiem od lewej...
Miał pan załatwić konia
Premier Kaczyński spacerował po warszawskiej Starówce. Gdy przechodził obok kolumny...
PORNO-LEKTURY
• Krakowski Media Markt na sklepowych półkach obok szkolnych lektur...
Wróżka w ministerstwie
• Już wiadomo, co nas czeka w przyszłym roku, w...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy