• Absurdy w służbie zdrowia wydają się nie mieć końca. Narodowy Fundusz Zdrowia rozlicza się ze szpitalami według zasady: jeden pacjent - jedna choroba. Jeśli pacjent choruje na dwie choroby równocześnie, szpital musi wybrać, która z nich ma być leczona. Przykład: do szpitala w Pabianicach trafiła kobieta w zaawansowanej ciąży, z silnymi bólami brzucha. Zdecydowano się na cesarskie cięcie, przyszły na świat bliźniaki, jednak bóle brzucha nie mijały. Okazało się, że kobieta miała krwiaka nerki, który należy operować. Szpital wiedział, że NFZ zwróci albo za poród albo za operację krwiaka. Zgłoszono ten drugi, bo operacja nerki w cennikach NFZ jest wyżej wyceniana niż poród, więc szpital dostanie od NFZ pieniądze tylko za operację krwiaka. NFZ oczywiście zaprzecza, ale lekarze wiedzą swoje: "Gdybym poszedł do sklepu, włożył do koszyka chleb i bułkę, a w kasie zapłaciłbym za chleb, wszyscy nazwaliby mnie złodziejem".
Dobry Humor 2/2009