• 64-letni inwalida uprawniony do parkowania samochodu w miejscu dla uprawnionych, przyjechał załatwić sprawę w łódzkim urzędzie. Pech chciał, że oba miejsca parkingowe przeznaczone dla osób uprawnionych (czyli dla niego), były zajęte przez samochody osób nieuprawnionych. Zaparkował więc obok, a po 20-minutach zastał za wycieraczką mandat za nieprawidłowe parkowanie. I musi go zapłacić, bo karta uprawniająca do parkowania w miejscach dla osób niepełnosprawnych, uprawnia go do parkowania TYLKO w takich miejscach. Ku uciesze straży miejskiej, mandaty zapłacą i dwa samochody parkujące w miejscu dla inwalidów, i jeden samochód inwalidy, parkujący obok.
Dobry Humor 3/2011