Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
Chce 1 grosz dotacji
• Bezrobotny artysta-rękodzielnik pięć lat temu starał się w miejscowym Urzędzie Pracy o dotację w wysokości 15 tys. złotych na rozkręcenie biznesu. Nie dostał, bo nie miał trzech poręczycieli. Od tego czasu uwziął się i przez kilka kolejnych lat uskładał jakoś 14.999 złotych i 99 groszy. Niedawno postanowił ponowić wniosek o dotację do tego samego urzędu, występując o... 1 grosz dotacji. Jako poręczycieli wskazał trzy osoby: starostę, wicestarostę i dyrektora urzędu pracy. - Jeśli wniosek będzie dobrze udokumentowany, damy dotację - mówią w urzędzie. I trzech poręczycieli, bo tak mówią przepisy, będzie się musiało stawić w urzędzie osobiście, aby podpisać dokument. - Jeśli tego nie zrobią, okaże się, że nawet grosza nie chcą pożyczyć bezrobotnemu. Jak dadzą, to się ośmieszą. Jak nie dadzą, to się pogrążą - cieszy się zawistny artysta.

Dobry Humor 3/2010
wyślij / wydrukuj
tagi: artyści, bezrobocie, dotacje, pieniądze, praca
Największa przyczepa na świecie
• Mieszkaniec opolszczyzny wybudował wielki gołębnik o powierzchni 100 metrów kwadratowych, w którym trzymał kilkaset gołębi. Odchody gołębi zaczęły bombardować okolicznych mieszkańców, a oni zaczęli protestować. Gdy inspektor nadzoru budowlanego nakazał rozbiórkę obiektu, właściciel gołębnika przykręcił do niego koła i dyszel. I nie był to już budynek, ale... przyczepa. A inspektor nadzoru, w rozumieniu prawa budowlanego, nie może nikomu nakazać rozbiórki przyczepy. Największa przyczepa świata ma 100 metrów powierzchni i co ciekawsze - kształt litery "L".

Twój Dobry Humor 2/2007
wyślij / wydrukuj
tagi: budownictwo, prawo, ptaki, zwierzęta
Niezwykłe zabytki
• Nieprzystające do życia przepisy celne powodują, że coraz więcej osób jadących za granicę z prezentem, musi iść po specjalne zaświadczenia do konserwatorów zabytków. Bo służby graniczne na wszelki wypadek nie zezwalają na wywóz z kraju przedmiotów, które celnikom wydają się zabytkami. Na przykład jako starożytny antyk została potraktowana doniczka kupiona w OBI, zdobiona w niby-starogreckie wzorki. Podobnie ikony wykonane własnoręcznie przez artystę. Nawet zasuszony liść topoli z narysowanym na nim dziecięcą ręką rysunkami. Wszystko zgodnie z ustawą, która zakazuje wywozu z kraju przedmiotów stworzonych później niż 25 lat temu. Teraz już wiemy, że zardzewiały fiacik 126p z 1985 roku, to wcale nie gruchot, ale zabytek muzealny.

Dobry Humor 3/2010
wyślij / wydrukuj
tagi: granica, prawo, zabytki


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
Z Sejmu w świat
• Nasi posłowie, niezależnie od swych barw partyjnych, uwielbiają dalekie,...
BIAŁA CZY CZARNA?
• "Rzeczpospolita" napisała o piosenkarce Whitney Houston (która za każdą...
Program wyborczy
- Dlaczego jest tak mało dowcipów o PiS-ie? - Bo wszystkie...
BIURO ZAMIAST SCHRONU
• Mimo ostatnich zatargów NATOwskiej (od roku) Polski z Putinowską...
Marsz żałobny i sport w TV
• Młodożeńcy podczas najważniejszej ceremonii życia coraz częściej zamiast tradycyjnego...
Warszawa nie lubi Krakowa?
• Kierowca, który trafi do Warszawy i chce dojechać do...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy