• Pan spod Kluczborka wyszed³ do swojego ogródka, gdzie uk±si³a go pszczo³a, po czym zosta³ zaatakowany przez rój pszczó³. Kilkadziesi±t uk±szeñ zakoñczy³o siê dla niego wizyt± w szpitalu. Wkrótce pechowiec za³o¿y³ w s±dzie sprawê przeciwko s±siadowi, w³a¶cicielowi hodowli pszczó³, oskar¿aj±c go o to, ¿e nie zachowa³ ¶rodków ostro¿no¶ci w trzymaniu zwierz±t. S±d uzna³, ¿e pszczo³y to nie psy i ich w³a¶ciciel nie mo¿e im za³o¿yæ kagañców na ¿±d³a oraz nie jest wstanie zakazaæ im k±sania s±siada. A poza tym ule znajdowa³y siê w przepisowej odleg³o¶ci od jego posesji (nie bli¿ej ni¿ 10 metrów), a ¿e inni s±siedzi te¿ maj± ule z pszczo³ami, wiêc nie mo¿na z ca³± pewno¶ci± stwierdziæ czyje pszczo³y k±sa³y.
Dobry Humor 3/2010