• Szef pewnej kieleckiej firmy szukał do pracy kogoś, kto ma średnie wykształcenie, prawo jazdy kategorii B i zna komputer na podstawowym poziomie. Zgłosił się do Miejskiego Urzędu Pracy, niestety po miesiącu otrzymał od urzędników pismo, że wśród zarejestrowanych bezrobotnych nie ma nikogo, kto spełniłby te (skromne) wymagania. Właściciel firmy wkurzony tym, że specjaliści od bezrobocia potraktowali go jak petenta z epoki socjalizmu, usiadł do internetu, na forum dla pracodawców opisał wszystko i już po dwóch minutach otrzymał e-mailem CV od kandydata do pracy w swojej firmie, odpowiadającego stawianym wymaganiom. A w Kielcach wciąż walczą z bezrobociem...
Dobry Humor 3/2009