W dniu wyborów idzie Kowalski ulicą i zauważa, że jakiś facet zakłada sobie sznur na szyję i wiesza się na drzewie. Przerażony podbiega i pyta:
- Dlaczego pan to robi?
- Bo zagłosowałem w wyborach.
Idzie dalej, a tu znowu ktoś wiesza się na drzewie.
- Dlaczego pan się wiesza?
- Bo zagłosowałem w wyborach.
Po minucie Kowalski spotyka kolesia wchodzącego z liną na drzewo. Podchodzi do niego i mówi:
- Widzę, że zagłosował pan w wyborach.
- Nie.
- To dlaczego chce się pan wieszać?
- Bo zaraz ogłoszą wyniki.