• Pewien mieszkaniec Olsztyna ma szczególne hobby. Codziennie wraz z aparatem fotograficznym robi obchód po swojej dzielnicy, pstrykając zdjęcia nieprawidłowo zaparkowanym samochodom. Potem te zdjęcia, na których obowiązkowo widnieje wyraźny numer rejestracyjny samochodu, za własne pieniądze wywołuje, a następnie przekazuje policji. Dzięki jego społecznej pracy, właściciele sfotografowanych samochodów, muszą potem płacić mandaty w wysokości 100 - 200 złotych. Policjanci i strażnicy miejscy cieszą się z pomocnika, który wyręcza ich w pracy i jest postrachem kierowców, parkujących w zakorkowanym centrum Olsztyna.
Dobry Humor 1/2010