Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
Polskie rekordy medyczne
• Ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia niezbyt chętnie refunduje zabiegi dokonywane przez nasze placówki medyczne, 55-latek na wszczepienie endoprotezy stawu kolanowego będzie czekał 7 lat i 7 miesięcy. Mógłby mieć tę endoprotezę w ciągu tygodnia prywatnie, ale musiałby z własnej kieszeni zapłacić za nią 13,5 tys. zł. Oto inne udokumentowane rekordy:

- 2 lata - oczekiwanie na leczenie wirusowego zapalenia wątroby typu C (Poradnia WZW Zawady w Poznaniu);

- 11 miesięcy - wizyta u pulmunologa (Wojewódzki Szpital Zespolony w Olsztynie);

- 7 miesięcy - wycięcie pęcherzyka żółciowego (szpital powiatowy w Pszczynie).

Dobry Humor 1/2010
wyślij / wydrukuj
tagi: rekordy, szpitale, zdrowie
Maciek nie żyje
Kazik: - Szkoda mi Maciusia, no - "Małego". Był szałowym kumplem.
Stefan: - Z dnia na dzień "menelał" - nawet na swoim harleyu nie wyglądał jak "gość".
Kazik: - Przedawkował: wiem, że eksperymentował z tabletkami dopingującymi. Od jakiegoś czasu stawiał na wiagrę - był już uzależniony.
Stefan: - Płakać mi się chce, gdy pomyślę, jak jego ciało powoli tężało, aż na śmierć zesztywniało.

Kazik: - Był fanem wszystkiego co nowe; w domu miał odjechany sprzęt - to daliśmy ciało do kremacji, bo to ostatni krzyk mody na Zachodzie jest.
Stefan: - Ale ten "klekot", ta awionetka, co to zgodnie z testamentem zrzuciła szczątki, to nowoczesna nie była. Aż dziw, że nie zwaliła się na ziemię.
Kazik: - Wtenczas Maciuś leżałby w miejscu przypadkowym.
Stefan: - Jakie "leżał"! Tu o tradycyjnym "leżeniu" w ogóle nie ma mowy - opadłby popiół i tyle! Może jeszcze powiesz, że zleciałby na łeb, na szyję?!

Kazik: - Chyba dobrze, że zrezygnowaliśmy z lotni z napędem. "Pilot" chciał wykorzystać silnik harleya po Maćku. Nie przeszkadzało mu, że głośno pracował i nadawał się do remontu. Powiedział, że on weźmie go właśnie dla efektu dźwiękowego, bo inne motory pracują ciszej. A jemu zależy na efekcie.
Stefan: - Przysięgał, że wtedy w zamian będziemy mieli dożywotnią ulgę na zrzucenie naszych popiołów. Niech własne zrzuci!
Kazik: - Wybraliśmy awionetkę, bo też tania była. Kilka części miała nawet od lotni. Że możliwość wypadku? - żaden przecież problem dla Maciusia.
Stefan: - Statek wykluczyliśmy - nasz kolega bał się wody. Z wodą nie przesadzał - nawet mył się rzadko.

Kazik: - Gdyby żył, by nam podziękował, że załatwiliśmy mu kremację w wersji dla VIP-a. Dało się w łapę, to łapiduch polał więcej benzyny - bo wtedy, jak mówił, "ogień jest konkretny".
Stefan: - Dodał jeszcze, że po tym, jak dotąd, nikt nie złożył reklamacji. Chwalił się, że ich firma zapewnia najdrobniejszą granulację popiołu - jak najlepsza mąka. Pokazywał dokumentację, dyplomy za jakość, czy coś tam...
Kazik: - To firma nowoczesna, mają nawet stronę w Internecie. Zachowałem ich ulotkę, o, zobacz, tu jest: www.skremujciesie.com.
Stefan: - Planują - mówił - wyjść z ofertą do młodych: uczniów i studentów.

Kazik: - Pytał się, czy mamy psa, kota albo np. tchórzofretkę - wiadomo dlaczego.
Stefan: - Bo po godzinach dorabia sobie na futrzakach!
Kazik: - Szkoda, że naszego kumpla już nie ma...
Stefan: - Ja zachowałem go częściowo - no, umieściłem garść w doniczce.

Kazik: - "Mały" w charakterze nawozu? Przesadziłeś.
Stefan: - Głupiś! Jemu to bez znaczenia, a fiołek na tym zyska.
Kazik: - Ty jesteś fiołek! - to przecież GMO może powstać.
Stefan: - GMO - czy to coś podobnego do HWDP?

Kazik: - HWDP to polskie, a GMO chyba też obraźliwe - ale po angielsku. To takie genetyczne mutanty - np. mandarynki bez nasion.
Stefan: - A wiesz, że zgadza się, fiołek to jakiś dziwny się po tym stał: gdy obcinałem mu zwiędłe liście, to wyciekała nieznana mi ciecz.
Kazik: - Jak kwiatek popiół z Maciusia wchłonął, to tak jakby wszczepić do niego kawałek człowieka. To transplantacja - no nie?
Stefan: - Eee tam, bredzisz! Jaka transplantacja? Po przeszczepie podaje się środki przeciwko odrzuceniu organu - inaczej by się nie udało. A ja fiołek tylko podlewałem; czasem dawałem mu tabletkę nawozu.

Kazik: - A widzisz! Ta tabletka może przeciwko odrzucaniu była?
Stefan: - Przeciwnie! Gdy nawoziłem, to od doniczki nieładną wonią jechało, chyba za sprawa tej pigułki - aż odrzucało.
Kazik: - A zauważyłeś coś ludzkiego we fiołku?
Stefan: - Kiedyś po zerwaniu liścia zrobiła się rana - ciągle ciekło z niej. Założyłem temu dziwolągowi nawet bandaż - nie pomogło. Prawdę mówiąc, miałem już dość tego Maciusio-kwiatka za takie zwampirzenie. Wtedy zdecydowałem: zakopię go na działce i użyźnię nim glebę. Tak też zrobiłem.

Kazik: - To "Mały" odtąd w ogródku będzie się GMO-lił.
Stefan: - Właśnie. Zauważyłem, że warzywa mają taki dziwny, oślizły miąższ - niby mięśnie.
Kazik: - Ha, ha, ha! To nasz kumpel tam siedzi!
Stefan: - Właśnie - dlatego wyrwę te dziwaczne krzaki i wywiozę na śmietnisko.
Kazik: - Z odpadów robią, odzyskują jakieś tam... Przecież Maciek może wejść do nich i potem ludzie będą się go bać.
Stefan: - Nie wejdzie - najpierw pojedziemy z krzewami do baby, co wypędza duchy! A nawet gdy przeniknie do nich, to kto się przelęknie Maciusia w rzeczy zrobionej ze śmiecianych odpadów?

Autor: Mirosław Papużyński
październik 2009
wyślij / wydrukuj

Trzy piwa za piłkarza
• 25-latek z Międzyrzecza ukradł z marketu reklamę - naturalnej wielkości tekturową postać piłkarza, zostawiając numer swojego telefonu komórkowego i żądanie okupu: trzy piwa. Po rozmowie telefonicznej na miejsce wymiany piłkarza za trzy piwa udał się policjant, udający pracownika sklepu. Przyszedł też amator piwa, niosąc pod pachą tekturowego piłkarza. Sprawa trafiła do sądu.

Dobry Humor 7/2008
wyślij / wydrukuj
tagi: piwo, policja, prawo, reklamy, telefony


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
INTELIGENTNY, ALE PRYWATNIE
• Bardzo bliski współpracownik Buzka płci żeńskiej Teresa Kamińska wyznała...
WALEC NA ZŁOM
• Słyszeliśmy już o kradzieży studzienek kanalizacyjnych, torów kolejowych i...
OLIN SIĘ ZNALAZŁ!
• Od dawna wszyscy politycy szukają po Polsce agenta KGB...
Zoologiczny pech
• Niespełna trzylatek cieszył się na myśl o wizycie w...
CO KUPUJĄ STUDENCI?
• Klientka sklepu z tanią odzieżą w Kielcach zapytała sprzedawcę...
PANIOM DZIĘKUJEMY
• Co robią w opolskim Kinpleksie, gdy kinowe sale wymagają...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy