• Już półtora roku trwa proces sądowy, toczący się pomiędzy sąsiadami z Mikowic (opolszczyzna), w sprawie uszkodzenia plastikowego wiadra wartości 10 złotych. Ona twierdzi, że on kopnął wiadro tak mocno, że zawisło na gałęziach pobliskiego krzewu. On twierdzi, że nic nie wie o wiadrze, poza tym ona nadal używa wiadra i przedstawił dowód w sprawie: film nagrany telefonem komórkowym. Ona: film został nagrany, zanim on kopnął wiadro. Były zeznania policjantów, opinie biegłych sądowych i producenta wiader, w końcu sąd orzekł, że on jest winny i nakazał zapłacić 50 złotych kary. Proces nadal trwa, bo przegrany apelował.
Dobry Humor 1/2010