• Na świecie przygotowywano się do Igrzysk Olimpijskich, tymczasem w Polsce trwały inne igrzyska: prezydencka kampania wyborcza. Lepper prowadził ją zza kratek, Krzaklewski uśmiechał się ładnej niż Buzek, Wałęsa przekonywał, że nie jest daltonistą, a Kwaśniewski robił wszystko co w jego mocy, poza odchudzaniem (bo nie było na to czasu). Wszyscy przemierzali kraj wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu elektoratu, nie zważając na rosnące: ceny benzyny, inflację oraz bezrobocie.
Państwowa Komisja Wyborcza ostatecznie zarejestrowała 13 kandydatów na prezydenta. Dla jednego z nich trzynastka będzie liczbą szczęśliwą. Jak by co, pozostali będą się tłumaczyć, że po prostu mieli pecha.
Twój Dobry Humor 10/2000