• W całej Polsce trwa akcja ZUS-u z epidemią symulantów czyli z osobami wyłudzającymi płatne zwolnienia lekarskie. Jak zbadano, najczęściej nagle zaczynamy chorować, gdy mamy dostać zwolnienie z pracy albo dostać mniej korzystną umowę o pracę. A co z innymi przypadkami? Zdarza się, że obłożnie chory pracuje przy sianokosach, remontuje dom albo jedzie na Sylwestra do Zakopanego. Przyłapani na symulowaniu tracą głowę. Nie wiedzą dlaczego zamiast leżeć w łóżku i kurować się, akurat pracują przy komputerze albo pomagają innemu pracownikowi w wymianie koła w samochodzie klienta. Ale rekord absurdu pobiła właścicielka pewnego biura podróży, której nie można było zastać w domu. Kontrolującym urzędnikom ZUS-u przybyłym do jej firmy przedstawiła się innym nazwiskiem i odmówiła okazania dowodu osobistego. Nie stawiła się potem w siedzibie ZUS-u, listów nie odbierała, ale przy kolejnej kontroli w firmie, gdy jej zwolnienie się zakończyło, już nie wstydziła się swego nazwiska i tego kim jest.
Dobry Humor 3/2009