• 67-latek z woj. lubuskiego poruszający się na wózku inwalidzkim, codziennie przemierza pół kilometra do sklepu. Temu panu, cierpiącemu na zwyrodnienie kręgosłupa, bioder i kilka innych dolegliwości, pomógłby zakup akumulatora, dzięki któremu nie będzie musiał pchać kółka swego wózka rękami. Niestety akumulator kosztuje 1.600 złotych, więc jest nieosiągalny finansowo dla inwalidy, dostającego co miesiąc 665 złotych emerytury. Dlatego zwrócił się do PFRON-u o pomoc. I pewnie otrzymałby ją, gdyby nie to, że w przypadku mężczyzn, pomagają tylko tym, którzy mają nie więcej niż 65 lat.
Dobry Humor 3/2009