Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
Tybet na Mokotowie
• Przebywająca w Polsce obywatelka Mongolii przedstawiała się jako lekarka i oferowała leczenie za pomocą "tradycyjnej metody tybetańskiej". Miała leki na chyba wszystkie choroby trapiące rodzaj ludzki, które zalecała popijać... wódką. Mongołce oferującej przeterminowane i nieoznakowane po polsku "lekarstwa" nie pomogła "maść z niedźwiedzia" ani "preparat z żółwia" przed zgarnięciem przez policję.

Dobry Humor 7/2008
wyślij / wydrukuj
tagi: alkohol, medycyna, policja, Warszawa
Krakowskie klepisko
• W centrum Krakowa, na dachu podziemnego parkingu wysiano trawę i stworzono boisko piłkarskie, z którego mieli korzystać uczniowie z ponad 20 szkół. Z gotowego boiska cieszyli się młodzi adepci piłkarstwa, niestety krótko. Bo wykonawca boiska w instrukcji poinformował , że można z niego korzystać maksymalnie 20 godzin tygodniowo, czyli najwyżej 3 godziny dziennie. W krótkim czasie piękne boisko zamieniło się w klepisko z ubitej ziemi. W budżecie na 2011 rok Kraków przeznaczył milion złotych na sztuczną murawę. Do tego czasu trzeba biegać po klepisku.
Dobry Humor 1/2011
wyślij / wydrukuj
tagi: boisko, budżet, Kraków, murawa, szkoły
Dowcipy polityczne 1999 - cz. 4
Lech Wałęsa przebywając prywatnie w Paryżu, przechodził obok ambasady polskiej, gdzie akurat odbywało się huczne przyjęcie. Postanowił wstąpić do środka, gdyż uważał, że może tam spotkać znajome osoby. Przy wejściu zastąpił mu drogę rosły, francuski ochroniarz.
- Przykro mi, wpuszczam tylko osoby mające zaproszenie.
- Jak to? - dziwi się Wałęsa. - Jestem najbardziej znanym Polakiem na świecie i nie potrzebuję zaproszenia!
- Przykro mi - odpowiada ochroniarz - ale nawet pan musi mieć zaproszenie, panie Gołota.

* * *

Krzaklewski od jakiegoś czasu stał się nieuchwytny dla wszystkich. W końcu jeden z dziennikarzy odnalazł go w podwarszawskiej willi, gdzie Krzaklewski otoczony ogromną ilością książek, pisał coś zawzięcie.
- Co pan robi? - pyta go dziennikarz.
- Niedługo rozpocznie się kampania prezydencka, więc muszę mieć gotowe orędzie do narodu, jakie trzeba wygłosić po ogłoszeniu wyników wyborów.
- Naprawdę uważa pan, że Kwaśniewskiemu nie będzie miał kto tego napisać?

Dowcipy publikowane w piśmie satyrycznym Kościotrup, nr 3/1999. Wydawnictwo Superpress.
wyślij / wydrukuj



Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
ZMIANA NA LEPSZE
• Od 1 stycznia, w związku z Ustawą radiostacje nadające...
SZNUROWADŁA I POGRZEB
• Niektórzy policjanci ze Szczecinka strasznie się ostatnio rozchorowali i...
ZNICZE DLA CAŁEJ RODZINY
• Listopadowe Święto Zmarłych za nami, więc jako wciąż żyjący...
MAŁY FAŁSZERZ
• Jak wiadomo, dzieci trzeba uczyć. Najlepiej z podręczników i...
ROWERZYSTA W KRATKĘ
• Specjalista od włamań opuścił areszt w Szczytnie, a ponieważ...
MIODOWY GOŚĆ
• Mieszkańcowi gdańskiej Oruni oglądającemu po pijaku kolejny odcinek komedii...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy