hhumor dowcipy widget
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
Dowcipy polityczne 2008 - cz.1
Była straszna katastrofa - zawalił się Sejm i zginęło 460 posłów. W drodze do nieba spotykają św. Piotra.
- Skąd jesteście?
- Z Polski, jesteśmy posłami. Chcemy iść do nieba.
Św. Piotr:
- Niestety, tyle miejsca nie mamy.
Po chwili jednak pomyślał: - Polska to przecież bastion katolicyzmu, kraj papieża Jana Pawła II... Po konsultacji z Bogiem św. Piotr wpuścił posłów do nieba. Nagle posłowie patrzą, a pan Bóg i św. Piotr się pakują. Posłowie:
- A wy gdzie?
Św. Piotr i Bóg:
- Do Irlandii!

• • •

W dzień po tym jak Wojciech Olejniczak stracił stanowisko przewodniczącego lewicy, w szatni po przegranym meczu politycy-dziennikarze, Grzegorz Schetyna odwrócił się do niego i powiedział:
- Wczoraj przestałeś być przewodniczącym lewicy, dziś przerżnąłeś mecz. Chłopie, jutro nawet nie wychodź z domu.

• Według statystyk lepiej być szefem Cosa Nostry niż PZU. I kasa większa, i prawdopodobieństwo aresztowania mniejsze.
wyślij / wydrukuj

Trup w parku
• Mieszkaniec Łodzi idąc przez park, znalazł w krzakach nieboszczyka. Zatrwożony, zadzwonił na policję i opisał miejsce znaleziska, zgłoszenie przyjęto. Dwa dni później łodzianin szedł przez park. Nieboszczyk nadal leżał. Znów telefon do policji, znów opisanie miejsca znaleziska, znów przyjęcie zgłoszenia. Niestety sytuacja powtórzyła się po kolejnych dwóch dniach: nieboszczyk nadal leżał w krzakach! Ponieważ telefony na policję nie przyniosły efektu, tym razem facet poszedł do redakcji gazety. Pomogło. A co na to policja? Po każdym telefonie wysyłano patrol policji do parku, jednak nie wiedzieć czemu, za każdym razem nie udało im się natrafić na trupa. Może się bawił w chowanego?

Twój Dobry Humor 3/2007
wyślij / wydrukuj
tagi: Łódź, policja, prasa
Spieprzaj dziadu!
Nie wiem, gdzie mi bliżej
Do płaczu – czy śmiechu
Gdy wziął się za Polskę
Jarosław i Lechu.

Podobny dylemat
Za sprawą Bliźniaków
Narodził się w głowach
Tysięcy rodaków.

Tym, co choć trochę
Ojczyzna jest bliska
Z pewnością ten Duet
Łzy trwogi wyciska.

A ci, co ocenić
Prawdy nie umieją
Z tej rzeczywistości
Zwyczajnie się śmieją.

I ja ich rozumiem
Że rechocą szczerze
Słysząc o Fotydze
Gosiewskim, Lepperze.

Albo gdy pan Giertych
Głosi swoje brednie
A premier w dłoń cmoka
Ministra bezwiednie.

To są pewno jaja
I dla wielu heca
Ale mnie akurat
Ten styl nie podnieca.

Szlag mnie jednak trafia
I bierze cholera
Gdy zwie mnie hołotą
Majestat Premiera.

Dość już nienawiści
Odwetu i jadu
Czas chyba wykrzyknąć
Słynne „Spieprzaj dziadu!”

Autor: Custani
marzec 2007
wyślij / wydrukuj
tagi: polityka, satyra


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
SPOSÓB NA DZIKI
• Inspektor z Polskiego Związku Łowieckiego zapytany przez dziennikarza jak...
KOT TEŻ CZŁOWIEK
• Od lat budujemy osiedla dla ludzi, teraz nadeszła pora...
CAR: NIE POZWALAM!
• 132 lata temu car Rosji nadał rolnikom mieszkającym nad...
Z ARCHIWUM X
• Mieszkanka Piły kupiła w supermarkecie żeberka i włożyła je...
EFEKTY WIZYTY PAPIEŻA
• Ostatnia wizyta papieża w kraju zaczyna przynosić efekty. Obecnie...
Cimoszewicz i Tusk
Przychodzi Nałęcz do Cimoszewicza i mówi: - Mam dwie wiadomości: dobrą...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy