• Niemiłą przygodę przeżyła klientka krakowskiego supermarketu. Podczas płacenia za towar w kasie, podeszli do niej ochroniarze i zaprosili ją na zaplecze. Twierdzili, że za długo rozglądała się po sklepie za towarami, a poza tym ma za dużo portfeli. "Żaden normalny człowiek tylu portfeli nie nosi" - miał powiedzieć ochroniarz do klientki, która oprócz portfela nosi w torebce kilka etui - na dokumenty, karty kredytowe, okulary oraz kosmetyczkę. Pani, nie mająca nic do ukrycia, odmówiła wizyty na zapleczu, a gdy ochroniarze zaczęli ją straszyć i nie chcieli puścić wolno, wezwała policję. Czyli zrobiła to samo, co ochroniarze. Gdy przybyli na miejsce policjanci stwierdzili, że monitoring nie odnotował kradzieży, a klientka ma prawo mieć w swojej torebce kilka etui na własne przedmioty, ochroniarze się zmyli. Wieść niesie, że spalili się ze wstydu.
Dobry Humor 3/2010