Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
Łapaj Murzyna
• Do wydziału dla cudzoziemców w Warszawie przy ul. Długiej codziennie rano ustawia się kolejka. To cudzoziemcy, którzy chcą załatwić wizę i kartę pobytu w Polsce. Chętnych zawsze kilka razy więcej niż możliwości przerobu urzędnicznego, ale nie to jest najgorsze. Do stojących w kolejce nagle podchodzi samozwańczy porządkowy, czyli podpity żul z kumplami i zaczyna wydawać rozkazy. Kto nie zapłaci prywatnego haraczu (150 złotych), zostanie wyrzucony z kolejki, a kto się osiłkom stawia, oprócz nieprzyjemnego wspomnienia ryzykuje szarpaninę z rękoczynami. Policja podobno twierdzi, że żaden przepis nie jest łamany czyli nie ma sprawy.

Twój Dobry Humor nr 2/2008
wyślij / wydrukuj
tagi: pieniądze, prawo, Warszawa
Sądowy proces roku
• Przed sądem w Częstochowie trwa proces mężczyzny, który w supermarkecie ukradł dwie papryki o wartości 1 zł i 67 groszy. Prokuratura oskarżyła go o "niekorzystne rozporządzanie cudzym mieniem", za co grozi mu kara od 2 do 8 lat więzienia. Oskarżony zdradził dziennikarzowi, w jaki sposób zamierza się bronić w sądzie: - Korzystałem kiedyś z porad psychiatry. Może uznają mnie za wariata i dadzą spokój?

Dobry Humor 1/2011
wyślij / wydrukuj
tagi: Częstochowa, dziennikarze, psychiatra, sąd, supermarket, zakupy
I ty będziesz złodziejem
• Niemiłą przygodę przeżyła klientka krakowskiego supermarketu. Podczas płacenia za towar w kasie, podeszli do niej ochroniarze i zaprosili ją na zaplecze. Twierdzili, że za długo rozglądała się po sklepie za towarami, a poza tym ma za dużo portfeli. "Żaden normalny człowiek tylu portfeli nie nosi" - miał powiedzieć ochroniarz do klientki, która oprócz portfela nosi w torebce kilka etui - na dokumenty, karty kredytowe, okulary oraz kosmetyczkę. Pani, nie mająca nic do ukrycia, odmówiła wizyty na zapleczu, a gdy ochroniarze zaczęli ją straszyć i nie chcieli puścić wolno, wezwała policję. Czyli zrobiła to samo, co ochroniarze. Gdy przybyli na miejsce policjanci stwierdzili, że monitoring nie odnotował kradzieży, a klientka ma prawo mieć w swojej torebce kilka etui na własne przedmioty, ochroniarze się zmyli. Wieść niesie, że spalili się ze wstydu.

Dobry Humor 3/2010
wyślij / wydrukuj
tagi: Kraków, pieniądze, policja, zakupy


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
MAŁY FAŁSZERZ
• Jak wiadomo, dzieci trzeba uczyć. Najlepiej z podręczników i...
WEZWALI TRUPA DO SĄDU
• Mieszkaniec Jeleniej Góry dostał z sądu pismo, w którym...
Nieistniejącym przepisem w buta
• Sklep odmówił naprawy klientowi reklamacji niedawno kupionego buta. Powód:...
TO NIE BAJKA, TO FAJKA
• Szef Ministerstwa Obrony Narodowej Janusz Onyszkiewicz zwyciężył w VI...
ZAMUROWANY SKLEP
• W samym centrum Łodzi - przy Piotrkowskiej... zamurowano sklep...
SZTUCZNY GLINIARZ
• Firma z Nowej Soli rozpoczęła niedawno produkcję... policjantów z...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy