• Na granicy z Białorusią polscy celnicy zatrzymali pawiana jadącego samochodem, w dodatku bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Uspokajamy wszystkich: pawian był trzeźwy i bynajmniej nie siedział za kierownicą. Na nic zdały się tłumaczenia kierowcy, że siedzący na sąsiednim fotelu pawian to jego przyjaciel. Pawian nie miał paszportu i to wystarczyło, żeby nie wpuścić go do Rzeczpospolitej.
Twój Dobry Humor, 1/2000