Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
WINO I MARIHUANA
• Twarz prałata Jankowskiego trafiła nie tylko na pierwsze strony gazet, ale także na średniej klasy wino o nazwie Monsignore, zawierające pechową liczbę, 13 procent alkoholu.

• W Kolumbii wydano komiks, którego bohaterem jest Chwalebny Ojciec Ludzkości, o twarzy papieża. Ten super-bohater ma do dyspozycji takie gadżety do obrony przed złem, jak: Tarcza Antygrzechowa, Kalesony Nieskazitelności, Słodycze Wiary i Okulary Dobroci.

• W sieci sklepów z zabawkami można kupić pluszową przytulankę o imieniu Bongo. Na metce znajduje się liść marihuany. Bo kształt liścia rośliny, z której wytwarzane są narkotyki, jak wiadomo, należy poznawać już w młodości.

• Jak doniosła prasa, ostatnia w Wąchocku członkini Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zmieniła partyjne barwy, wstępując do SDPL.

Twój Dobry Humor 2/2005
wyślij / wydrukuj
tagi: komiksy, wino, zabawki
CHIŃSKI CZYLI POLSKI
• Na rynku pojawił się miód "wielokwiatowy krajowy", znacznie tańszy od polskiego i mający podobną cenę do miodu sprowadzanego z Chin. Po analizie laboratoryjnej okazało się, że jest to mieszanka miodu polskiego i chińskiego. A kto powiedział, że miód krajowy znaczy: polski? Chiny to też kraj. A pszczół chińskich jest więcej, więc miód jest tańszy.

Twój Dobry Humor 3/2005
wyślij / wydrukuj
tagi: handel, zwierzęta
Wojna na telefony
• Nie od dziś mieszkańcy warszawskiego Bemowa (i nie tylko) mieli kłopoty z dodzwonieniem się do urzędu gminy. Dlatego burmistrz wysłał do TPSA i do Netii oferty na obsługę linii telefonicznych. Korzystniejszą ofertę przedstawiła Netia, a to oznaczało, że urząd lada dzień zrezygnuje z usług Telekomunikacji Polskiej. Od tego momentu nie było już kłopotu z dodzwonieniem się do urzędu gminy. Nie było kłopotu, bo dodzwonienie stało się... niemożliwe. Rozmowy przychodzące obsługiwane przez TPSA przestały działać całkowicie, natomiast te wychodzące, czyli inicjowane w urzędzie gminy - nadal działały bez zarzutu. O dziwo, te drugie, obsługiwane przez konkurencję TPSA. W TPSA na kilka dni przed rozwiązaniem umowy z urzędem, wciąż badano jak to możliwe, że nie można się do tego urzędu dodzwonić.

Twój Dobry Humor 4/2007
wyślij / wydrukuj
tagi: telefony, Warszawa


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
Znikająca przeszkoda
• Mieszkańcy ulicy Snopowej w Łodzi po latach próśb, wreszcie...
DARMOWE FOTKI
• Fotoradary miały być biczem na kierowców przekraczających prędkość. I...
In vitro na kredyt
• Sporo było słychać ostatnio o metodzie zapłodnienia in vitro....
SKAZANY SKAZUJE
• Skazany przez sąd poseł Pęczak chce być dowożony na...
NIEBEPIECZNE ZAKOPANE
• Wszystkim przemęczonym lekarze najczęściej doradzają wypoczynek w górach. Nie...
PÓŁ MILIONA ZA POSŁA
• Szeregi posłów Samoobrony topnieją niczym bałwany wczesną wiosną. Lepper...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy