hhumor dowcipy widget
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
PO ŚMIERCI NA LECZENIE
• Wyjącymi psami zajęli się radni gminy Kowale Oleckie (woj. warmińsko-mazurskie). Obecnie psy mogą szczekać najpóźniej do godz. 22-ej. Psy przyjęły nowy przepis ze zrozumieniem.

• Do warszawskich szpitali coraz częściej trafiają zmarli, którzy po wyleczeniu wracają do domów. Rekordzistą okazał się pacjent, który trafił do szpitala w sześć lat po swej śmierci. Ten szczególny przypadek medyczny zamiast cudem, nie wiedzieć czemu nazwano aferą.

• Jak sprawdził NIK, Uniwersytet Rzeszowski kupił m.in. dwie donice po 105 tys. zł/sztuka. Nie było tańszych w Rzeszowie?

• Polityka od dawna budzi emocje. Między trzema staruszkami (średnia wieku: 80-lat) z Białegostoku, doszło do poważnej bójki. Dla jednego z nich skończyła się w szpitalu, dla dwóch w areszcie.

• Do niedawna studia wieczorowe (jak nazwa wskazuje) oferowały naukę wieczorami. Obecnie, ponieważ nasze życie kręci się coraz szybciej, owe uczelnie organizują wykłady już od godziny ósmej rano. Nie wiedzieć czemu, niektórych studentów to wkurza.

• Warszawska policja schwytała gang złodziei pizzy. Zamawiali pizzę z dostawą, a potem napadali na dostawców. Zdradzamy, że największą popularnością opryszków cieszyła się pizza serowa z oliwkami.

Twój Dobry Humor 3/2006
wyślij / wydrukuj
tagi: psy, studia, szpital
PATROL MIESZANY
• Od niedawna w powiecie stargardzkim obok policjanta z drogówki w patrolu drogowym uczestniczy ksiądz. Policjant wlepia mandaty, a ksiądz poucza kierowców. Aby nie było wątpliwości który to który, policjant ma na kasku oraz na plecach napis: Policja, a ksiądz jest oznakowany jako: Kapelan. Podobno mieszany patrol ma większą siłę przekonywania kierowców i motocyklistów. Czy podobne patrole pojawią się wkrótce w całej Polsce - czas pokaże.

Twój Dobry Humor 4/2006
wyślij / wydrukuj
tagi: policja, samochody
POLICYJNA POEZJA
• Na policyjny numer 997 dzwoni rzesza żartownisiów lub osób, które obrażają odbierających telefon policjantów. Z oficjalnego raportu wynika, że funkcjonariusze wysłuchują "obelg na temat swojego pochodzenia, zajęć matki i tego, co robią ich żony, gdy oni siedzą w pracy". Jak ktoś zna parę brzydkich słów, powyższe poetyckie określenia może sobie teraz przetłumaczyć na język potoczny.

Twój Dobry Humor 4/2000
wyślij / wydrukuj
tagi: policja, praca, telefony


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
Inwalida i wojsko
• Jeździsz na wózku inwalidzkim i sądzisz, że nie...
Absurd w Ciechocinku
• Ciechocinek odwiedza rocznie 80 tys. kuracjuszy i 380 tys....
RYCERSKIE KOMNATY
• Co trzeba zrobić, aby dostać w centrum stolicy pięknie...
7-letni szatan
• Dyrektor szkoły w Bieszczadach pracuje w zawodzie 28 lat,...
Dodatek za muskuły
• Strażnicy miejscy w Łodzi już prężą muskuły. Ogłoszono bowiem,...
PODRÓŻ W CZASIE
• Na poznańskim dworcu kolejowym stanęły kibelki toi-toi, a we...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy