• Mieszkaniec podwarszawskiej miejscowości maltretował żonę, czego wynikiem były: wstrząśnięcie mózgu, urazy szczęki i kręgosłupa. Żona podała go do prokuratury, wystąpiła o rozwód, a gdy nie było go w domu (który jest wyodrębniony z ich wspólnoty majątkowej czyli jest własnością tylko jej) wymieniła zamki w drzwiach. Co on na to? Wymeldował się od swojej mamy (nigdy nie był zameldowany u żony), poszedł do urzędu i bez problemu zameldowano go w domu żony. Wystosował też do żony pismo z żądaniem przekazania mu kluczy do domu, w którym teraz jest zameldowany, a jeśli ona tego nie zrobi - on przyjdzie z policją egzekwować prawo. Pomyślicie: ktoś się pomylił i niesłusznie zameldował faceta? Nie, takie jest aktualnie obowiązujące prawo. Wniosek żony o wymeldowanie męża został odrzucony.
Twój Dobry Humor, 1/2006