• Mieszkaniec Tarnowa w 2001 roku trafił na 2 tygodnie do aresztu w Krakowie. Przebywał w celi, w której niemal wszyscy palili papierosy. Czuł duszności i zawroty głowy, więc przeniesiono go do drugiej celi, ale tu także palili papierosy. Teraz, po kilku latach zamierza oddać krakowski areszt do sądu, jako dowody przedstawiając szereg zaświadczeń lekarskich: ma przewlekłe zapalenie dróg oddechowych, miażdżycę, nieżyt gardła i oskrzeli.
Twój Dobry Humor, 1/2006