• Klientka gazowni poskarżyła się jednej z gazet i oto, co powiedziała. Gdy przyszła do punktu obsługi klienta gazowni w Sosnowcu, ze zdziwieniem stwierdziła, że czas otwarcia tego punktu jest krótki, więc nie załatwi tego, z czym przyszła. Gdy zastukała do innych drzwi firmy i zadała pytanie: Czemu biuro jest czynne tak krótko?, odpowiedział jej wybuch śmiechu i szelest komórek, z których robiono jej zdjęcia. Trafią na firmową tablicę na korytarzu, czy od razu do internetu?
Dobry Humor 1/2011