• Chirurdzy o najwyższych kwalifikacjach są na Zachodzie doceniani, a ich praca jest sowicie opłacana. W przeciwieństwie do identycznych specjalistów w Polsce. Chirurg z Trzebnicy przyszył małemu Dominikowi rękę, wyrwaną przez pralkę. Sześciogodzinna, skomplikowana operacja wymagająca zszycia poszarpanych żył i nerwów, połączenia rozerwanych ścięgien i złożenia popękanych kości skończyła się sukcesem, a chirurg dostał za swą pracę łącznie 42 złote czyli 7 złotych za godzinę. Dla porównania: prezes NFZ za godzinę prezesowania dostaje 100 złotych.
"Twój Dobry Humor" 5/2007