Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
Krakowski penis
• Właściciele kamienicy stojącej przy krakowskim rynku, po wydaniu ogromnej kwoty na jej odrestaurowanie, z dumą nadali jej nazwę: Boner Palace. To obecnie najpopularniejsza część krakowskiego rynku, przynajmniej wśród turystów z Anglii. Wszyscy przystają tutaj, śmieją się i bez namysłu wyciągają aparaty, robiąc sobie pamiątkowe zdjęcie przy tablicy z nazwą kamienicy. Skąd ta nieoczekiwana popularność? Wszyscy, dla których angielski jest rodzimym językiem wiedzą, że "boner" oznacza to samo, co "sztywny (albo: naprężony) penis".

"Twój Dobry Humor" 5/2007
wyślij / wydrukuj
tagi: Kraków, podróże, sex
PRAWO DO PICIA
• Kilku 16-latków, popijających w warszawskim parku wino z gwinta, trafi do sądu, bo "rozpijali się nawzajem". Jak na ironię, nastolatkowie są równocześnie sprawcami przestępstwa (bo rozpijali) oraz ofiarami (bo byli rozpijani). Gdyby każdy z nich popijał wino z innej butelki, nie byłoby przestępstwa.

Twój Dobry Humor 2/2006
wyślij / wydrukuj
tagi: alkohol, prawo, sąd
GDZIE HONDA? NIK-t NIE WIE
• NIK czyli Naczelna Izba Kontroli jest od tego, żeby sprawdzać innych. Pracują tu ludzie uczciwi, mądrzy i rozsądni. Jeśli nie wszyscy pracownicy NIK-u tacy są, to prezesi na pewno. Czy rzeczywiście? Tym razem media postanowiły sprawdzić NIK, a konkretnie wiceprezesa Zbigniewa Wesołowskiego.
Pojechał on na prywatne zakupy służbowym samochodem. Tak jakoś wyszło, że mu ten samochód podpieprzyli z parkingu supermarketu. W stolicy to normalka, ale tym razem złodziejom wyszedł majstersztyk. Pechowcowi Wesołowskiemu w sklepie dodatkowo zakosili kluczyki i dowód rejestracyjny od służbowej hondy accord. Zniknęło więc auto wartości 43.000 zł, kluczyki i dokumenty wozu, a wraz z nimi 99 procent nadziei, że firma ubezpieczeniowa wypłaci NIK-owi jakiekolwiek odszkodowanie. Zostały wątpliwości, bo jak komuś jednego dnia może zginąć auto, kluczyki i na dodatek dokumenty pojazdu? I jeszcze zagadka dla wszystkich: kto zabuli za stratę, wiceprezes czy jego firma (to znaczy MY wszyscy)?
Zanim zniknęła honda, Wesołowski ochoczo korzystał z niej w celach prywatnych nie od dziś, na przykład przewożąc w niej worki cementu niezbędne do budowy swojej willi. Funkcję szofera pełnił nie wiceprezes, ale inny pracownik NIK-u. Za takie coś kilka miesięcy temu Wesołowski został ukarany grzywną przez swojego szefa, Mirosława Sekułę. Wiewiórki mówią, że grzywna była wyjątkowo sroga: 60 złotych, ale kto by tam słuchał głupich wiewiórek?
Każdy średnio trzeźwy osobnik czytający te słowa powiedziałby, że używanie samochodu służbowego do prywatnych spraw Wesołowski ma we krwi, a grzywny ma w głębokim poważaniu. Zresztą teraz pan W. gwiżdże sobie zza kierownicy nubiry, a wkrótce przesiądzie się na nowoczesną skodę superb za 83.000 zł. Jak dobrze być wiceprezesem (państwowego) NIK-u!

Komentarz powyższej bajeczki napisaliśmy wierszykiem:
Cwany czy naiwny?
Fakty czy pogłoski?
Jaki jest naprawdę
facet z NIK-u - Wesołowski?

Twój Dobry Humor, rok 2003.
wyślij / wydrukuj



Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
FACET Z JAJNIKIEM?
• Wielki sukces Małopolskiej Kasy Chorych! Złapano lekarza wystawiającego trefne...
7 cudów socjalizmu i kapitalizmu
Siedem cudów socjalizmu: 1. Każdy miał pracę. 2. Mimo, że każdy miał...
I ty będziesz złodziejem
• Niemiłą przygodę przeżyła klientka krakowskiego supermarketu. Podczas płacenia za...
Dowcipy polityczne 2008 - cz.2
Pewien poseł lewicy słynie z powolności. Dziennikarz zapytał go w...
GOŁĄBKI Z RYŻEM
• Prasa doniosła, że w popularnych w Warszawie azjatyckich budkach...
Hindusi i truskawki
• W polskim sadownictwie brakuje 30 do 60 tys. sezonowych...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy