hhumor dowcipy widget
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
Wojna na telefony
• Nie od dziś mieszkańcy warszawskiego Bemowa (i nie tylko) mieli kłopoty z dodzwonieniem się do urzędu gminy. Dlatego burmistrz wysłał do TPSA i do Netii oferty na obsługę linii telefonicznych. Korzystniejszą ofertę przedstawiła Netia, a to oznaczało, że urząd lada dzień zrezygnuje z usług Telekomunikacji Polskiej. Od tego momentu nie było już kłopotu z dodzwonieniem się do urzędu gminy. Nie było kłopotu, bo dodzwonienie stało się... niemożliwe. Rozmowy przychodzące obsługiwane przez TPSA przestały działać całkowicie, natomiast te wychodzące, czyli inicjowane w urzędzie gminy - nadal działały bez zarzutu. O dziwo, te drugie, obsługiwane przez konkurencję TPSA. W TPSA na kilka dni przed rozwiązaniem umowy z urzędem, wciąż badano jak to możliwe, że nie można się do tego urzędu dodzwonić.

Twój Dobry Humor 4/2007
wyślij / wydrukuj
tagi: telefony, Warszawa
JAJKO ZA 3.100 ZŁ
• Starszą panią z woj. lubelskiego odwiedziły Cyganki z jajkiem. Miało ono przynieść szczęście, ale najpierw staruszka musiała położyć na stole wszystkie oszczędności, a potem zakopać jajko za stodołą. Gdy wróciła, nie było ani Cyganek ani oszczędności, łącznie 3.100 zł.

Twój Dobry Humor 5/2002
wyślij / wydrukuj
tagi: pieniądze
Prywatne siku
• Mieszkańcy zaalarmowali redakcję lokalnej gazety w Radzyniu Podlaskim, że dyrektor miejskiej instytucji chodzi ulicami miasta pijany i wulgarnie zaczepia młodzież. Po kilku dniach sytuacja powtórzyła się, lecz tym razem za dyrektorem szedł szef gazety ze swoim aparatem fotograficznym. Pijany dyrektor szedł zygzakiem, a jak się pije, trzeba się też opróżnić, więc załatwiał się w miejscu publicznym. To wystarczyło, aby najbliższy numer gazety wystartował z artykułem "Szef jednej z radzyńskich instytucji w biały dzień sikał w centrum miasta". W Radzyniu Podlaskim zawrzało, dyrektor podał się do dymisji. Poza tym stwierdził, że informacje na temat jego wyczynów są niesprawdzone. A jeśli już pił i sikał, to prywatnie, a nie jako dyrektor instytucji. Dlatego wniósł do sądu pozew przeciwko gazecie. Domaga się przeprosin i kilku tysięcy złotych dla siebie oraz instytucji dobroczynnej.

Twój Dobry Humor 1/2008
wyślij / wydrukuj
tagi: alkohol, dziennikarze, pieniądze, prasa, prawo


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
UWAGA, PINGWIN!
• Zgodnie z nowym rozporządzeniem ministra środowiska, obecnie wśród najniebezpieczniejszych...
DIAMENTY ZE ZMARŁYCH
• Do Polski przywędrowała nowa moda, która pozwoli nam... obcować...
CUD W LEGNICY
• Na legnickim deptaku przy ul. Najświętszej Marii Panny zdarzył...
OBÓZ ZŁOCZYŃCÓW?
• W wakacje media znalazły sobie super-temat: młodzieżowy obóz (szkoła...
Kupię nieistniejący komputer
• Kancelaria Prezydenta RP ogłosiła przetarg na 90 laptopów, stawiając...
KROWY W SĄDZIE
• W Krakowie zakończył się proces przeciwko kobiecie, która rozgłaszała...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy