• 23-letnią obecnie mieszkankę Łodzi, po powrocie z USA, czekała niespodzianka. Wezwano ją do ośrodka adopcyjno-opiekuńczego, pokazano roczną dziewczynkę i powiedziano, że musi się zrzec praw rodzicielskich do... swej córki, którą zostawiła zaraz po porodzie. Dowiedziała się, że urodziła w łódzkim szpitalu dziewczynkę akurat w tym czasie, gdy była w USA. Co ma w tej sytuacji robić kobieta, która nigdy nie rodziła (co potwierdził ginekolog), ale w dokumentach figuruje jako matka? Czy może zrzec się córki, której nie urodziła? Jedyną możliwością w tej sytuacji jest wystąpienie do sądu z pozwem o zaprzeczenie macierzyństwa. Z pozwem przeciwko... rocznej dziewczynce. Tymczasem wciąż nie wiadomo, kto podszył się pod 23-letnią łodziankę czyli kto jest fizyczną matką dziewczynki.
Twój Dobry Humor 4/2007