To już niemal standard, że po niektórych programach w TV czytamy planszę: "Naszą prezenterkę ubiera firma..." (tu nazwa). Wszystko jest OK, bo firma ma reklamę, stacja telewizyjna kasę, prezenterka wygląda efektowniej, a widzów to cieszy.
Niedawno moda ta rozprzestrzeniła się na... radio. W jednej ze znanych rozgłośni słyszymy komunikaty reklamowe o tym, jaka to firma ubiera spikerkę radiową. Komunikaty te zapewne działają mocno na wyobraźnię słuchaczy, tylko jaki jest sens mówienia o czymś, czego nie widać? Równie dobrze można by mówić: "Nasza spikerka używa perfum..." (tu nazwa), tylko kto te perfumy wyniucha przez swój odbiornik radiowy?
Autora tej informacji moda ta ominęła, więc nadal ubiera się SAM...
Tekst: Szczepan Sadurski.
09/10.2002