• Masz fortepian z klawiszami z prawdziwej kości słoniowej? Gdy będziesz go chciał sprzedać - uważaj. Może się okazać, że jesteś przestępcą. Mieszkający koło Żywca przedsiębiorca, specjalizujący się w renowacji fortepianów i pianin, kilka lat temu kupił od prywatnych osób stare fortepiany. Po ich odrestaurowaniu, zamierzał je sprzedać. Niestety policja zarekwirowała instrumenty, a on oprócz tego, że będzie miał teraz kłopoty prawne, niewykluczone, że splajtuje. Ratyfikowana przez Polskę konwencja waszyngtońska zakazuje obrotu kością słoniową. Gdy ktoś chce sprzedać przedmiot zawierający kość słoniową, musi wcześniej zgłosić to do ministerstwa środowiska. Należy dołączyć dokumenty poświadczające legalność pochodzenia kości słoniowej, określić czy kość słoniowa pochodzi od słonia indyjskiego czy afrykańskiego, kiedy zwierzę padło (zmarło) i w jakich warunkach (czy zmarło ze starości, czy zostało zabite, a jeśli tak - czy było stosowne zezwolenie). Ileż to zmartwień mają właściciele fortepianów! Szczególnie ci, którzy mają je od kilku pokoleń. Skąd uzyskać takie szczegółowe informacje? Radzimy: zamiast sprzedawać instrument, łatwiej go zatopić w jeziorze. Niech się martwi ten, co kiedyś fortepian wyłowi.
Twój Dobry Humor 2/2007