• Nikt nie wie dokładnie ile, ale w Polsce może być nawet 100 tysięcy emerytów otrzymujących emeryturę z zagranicy. I co jakiś czas muszą oni przesłać dokument, z którego wynika, że żyją. Na przykład francuski ZUS co dwa lata przesyła formularze, na których mieszkający w Polsce emeryt musi potwierdzić, że wciąż żyje. I jest problem, bo w Polsce takie oświadczenie może potwierdzić tylko notariusz, ale nie na dokumencie przesłanym z Francji, tylko na wystawionym przez siebie dokumencie, napisanym w języku polskim. Na szczęście zagraniczne ZUS-y są mniej bezduszne niż polskie prawo. Emeryt na francuskim druku może złożyć własnoręczny podpis i to im wystarcza na potwierdzenie, że żyje. Ewentualnie możne też pójść do ambasady.
Dobry Humor 1/2011