• W Poznaniu (być może nie tylko tam?) przed wyborami prezydenckimi rozdawano przechodniom cukierki-krówki, z napisem: KRZAK-TAK. Nie bardzo rozumiemy wyborczej aluzji. Czy na widok “Krzaka” w telewizji każdy ma się oblizywać, ruszać żuchwą jak krowa, a może stać się pokornym cielęciem? Dlaczego akurat krówki (zwane przez niektórych “mordoklejkami”), a nie np. ptasie mleczko, miętusy, lub landrynki? A poza tym, jak wiadomo, od cukierków psują się zęby. My proponujemy sztabowi słodkiego Mariana raczej cukierki Tic-Tac. Nie tylko rymują się z hasłem wyborczym kandydata AWS, ale mają tylko dwie kalorie. “Kwas” mający nadwagę zwijałby się z zazdrości, że nie wpadł na to pierwszy!
Twój Dobry Humor, rok 2000.