Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
PANIE SIKAJĄ DROŻEJ
• Dzielnica Warszawa-Śródmieście zainwestowała ćwierć miliona złotych w szalet publiczny na Starówce. Wiadomo - turyści siusiać gdzieś muszą. Do końca roku 2006, w ramach promocji, każdy z tego szaletu mógł korzystać gratis. Wreszcie rozstrzygnięto konkurs na najemcę. Za 6,40 zł za metr kwadratowy nadzór nad szaletem miała przejąć prywatna firma. A ponieważ to do niej należy wycena usług, skorzystanie za pisuar wyceniono na 1 zł, a za kabinę 2 złote. Oznacza to, że panie (ze względów anatomicznych, których tłumaczyć nie trzeba) nie korzystają z pisuarów, więc muszą płacić o 100 procent drożej od panów za tę samą czynność fizjologiczną, popularnie zwaną sikaniem. Obecnie szalet jest nieczynny i trwają oficjalne rozmowy w tej sprawie, na linii: urząd - firma.

Twój Dobry Humor 1/2007
wyślij / wydrukuj
tagi: pieniądze, Warszawa
Znikająca przeszkoda
• Mieszkańcy ulicy Snopowej w Łodzi po latach próśb, wreszcie doczekali się dnia, gdy nawierzchnia ich ulicy zostanie wyasfaltowana. Niestety firma robiąca nawierzchnię, natrafiła na przeszkodę - stojący tu od kilku lat, porzucony samochód osobowy. Ponieważ nie było tu znaku zakazu parkowania, samochód miał prawo tu stać. Dlatego firma od drogi załatwiła zezwolenie na zmianę projektu drogi. Obok zaparkowanego auta stworzono wysepkę, dzięki której przejeżdżający tędy kierowcy będą mogli omijać porzucony samochód. Jednak wtedy problem zauważyły służby miejskie i porzucony samochód odholowały w inne miejsce. A wysepka oczywiście została.
Dobry Humor 1/2011
wyślij / wydrukuj
tagi: budowa, drogi, Łódź, samochody, ulice
BLOKADA PO WARSZAWSKU
• W Warszawie dotychczas unieruchamiano samochody kierowców, którzy nieprawidłowo zaparkowali lub nie zapłacili za parkowanie. Tym razem unieruchomiono pojazdy, które zaparkowano w sposób prawidłowy, a ich postój był opłacony! Po powrocie z Poczty Głównej (ul. Świętokrzyska) kilku kierowców nie mogło wyjechać samochodami, gdyż drogę “odwrotu” od strony jezdni zablokowały metalowe paliki sprawnie wmontowane przez odpowiednie służby. Kierowcy musieli opuścić postój, manewrując między tłumem przechodniów oraz wciąż czynnymi parkomatami. Obecnie na największą pocztę w stolicy trzeba chodzić piechotą.

Twój Dobry Humor, 1/2001
wyślij / wydrukuj
tagi: , Warszawa


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
Nowa metoda obsadzania stanowisk?
Jarosław Kaczyński zdymisjonował szefa MSWiA, Janusza Kaczmarka. Nowym ministrem został...
STARUSZKA NA BARYKADZIE
• Starsza pani z Nowego Sącza ma dziwne hobby: barykaduje...
KTO PRZODEM, KTO TYŁEM?
• Prezydent Lublina wprowadził interesujące rozporządzenie, do którego mają zastosować...
EGIPT NAD WISŁĄ
• Zwyczaje ze starożytnego Egiptu trafiły pod polskie strzechy, a...
Oszukała Polskę na 2 grosze
• Do kiosku w centrum Łodzi, w którym kilka dni...
JAK ZOSTAĆ KONSULEM?
• Prasa z zaskoczeniem odnotowała, że mamy w Polsce honorowego...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy