• Jeden ze szpitali we Wrocławiu przez 21 miesięcy zapłacił niemal pół miliona złotych na... samą tylko wodę. Po co szpitalowi woda, którą można by wypełnić średniej wielkości jezioro na Mazurach? Przez 21 miesięcy nie było komu zreperować pękniętej, szpitalnej rury, z której woda lała się strumieniem wprost do kanalizacji. Wrocławianie jużwiedzą skąd biorą się problemy służby zdrowia. Z dziurawych rur.
Twój Dobry Humor, 1/2004