hhumor dowcipy widget
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
REJS PO POLITYCE
• Reżyser "Rejsu" Marek Piwowski w wywiadzie dla "Polityki": "Świtoń jest niepowtarzalny. Bez takich ludzi jak on, Lepper, ks. Rydzyk, a z drugiej strony Ikonowicz, Wiaderny, "Trybuna", scena polityczna byłaby smutna".

I drugi fragment wywiadu: "Już nawet miałem robić film pt. "Fidel". (...) Finałem miała być scena pojedynku politycznego autentycznego Castro z liderem UPR. Ale Fidel sprawdził Korwina przez swoje służby specjalne, przestraszył się i wycofał".

Twój Dobry Humor, 1999.
wyślij / wydrukuj

Na dworcu w Warszawie
• Tłumy pasażerów czekały przez pół godziny na odjazd ich pociągu, gdyż nie dojechał do pracy kierownik tego pociągu. A ten nie dojechał na czas do pracy, bo spóźnił się wiozący go pociąg z Siedlec. Będzie miał nauczkę, żeby do pracy nie dojeżdżać pociągami.
Dobry Humor 2/2011
wyślij / wydrukuj
tagi: pasażer, pociągi, Siedlce
Grzybiarze będą ścigani przez Urząd Skarbowy?
Krystian Łuczak, lewicowy poseł z Kujawsko-Pomorskiego, chciał zaistnieć na arenie politycznej. Myślał, myślał i wymyślił: zaproponował, by skarbówka ścigała osoby sprzedające grzyby i jagody przy drogach. Nie podobało mu się, że ci ludzie nie odprowadzają podatków.
Ten poseł, zasiadający w ławach SLD tak opacznie zrozumiał swoją misję obrony słabszych finansowo.
Kłuły go w oczy wypasione koszyki starszych ludzi i dzieci stojących godzinami przy szosie. "Te koszyki, to przecież ręczna robota, a nie jakaś tam przemysłówka, to luksus" - pomyślał. "Aż się prosi, by takich opodatkować". A poza tym: "Kto ścina BOR-owiki, grzyby poniekąd rządowe, ten musi za to płacić".
A takie np. rydze: "Nie godzi się, by jakieś "gołodupce" wkładały do koszyka, bez opłacenia podatku, uznane narodowe świętości (gen. Rydz-Śmigły)".
"Ci ludzie spacerują sobie po lesie, oddychając świeżym powietrzem i słuchają przy tym jeszcze śpiewu ptaków - muszą za to uiścić dodatkową opłatę" - odkrywczo kombinował poseł.
Można wyobrazić sobie, jak różnego rodzaju tajni agenci będą robić zakupy kontrolowane runa leśnego. Biada sprzedawcy, który nie wyda przy tym paragonu...

Nie wiadomo, czy tak właśnie przebiegał w głowie pana posła proces myślowy prowadzący do sformulowania przedstawionej na początku propozycji. Jedno jest pewne: posłowi Łuczakowi coś się wyraźnie pokręciło.

Ale cóż, w IV RP wiele rzeczy jest co najmniej dziwnych, jak choćby to, że prokurator generalny, zamiast ścigać nielegalne podsłuchy, sam skrycie nagrywa wicepremiera.

Autor: Mirosław Papużyński
wyślij / wydrukuj



Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
PRZYMUSOWI SPONSORZY
• Kiedyś w ramach comiesięcznej opłaty stałej abonenci telefoniczni mieli...
Najdłuższy urlop świata
• Nie strajki lekarzy i pielęgniarek, ale przepisy Unii Europejskiej...
ZNIKAJĄCA KSIĘGA
• W zeszłym roku urzędnicy warszawskiego Targówka pojechali do Kazimierza...
RÓŻOWY PIESEK
• Artysta Dudziński mieszkający w USA (ilustrator m.in. The New...
NIEBOSZCZYK DO KONTROLI
• Urzędem Stanu Cywilnego w Oleśnie przez 2 miesiące kierował...
Nie masz telefonu - płać
• Mieszkaniec Łodzi któregoś razu ze zdziwieniem stwierdził, że operator...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy