• Strażnicy miejscy w Krakowie mają nowe zajęcie: filmowanie końskiego łajna. Za dorożkami jeździ nie oznakowane tico, którego pasażer, strażnik, trzyma gotową do uruchomienia kamerę video. Gdy dostrzeże, że z końskiego odbytu coś się wydostaje, natychmiast naciska guziczek i filmuje oddawanie kału jako dowód na zanieczyszczanie miasta, co skutkuje mandatem dla woźnicy. Dorożkarze mają swoje racje: nie zawsze na środku skrzyżowania można stanąć, by oczyścić łajno z jezdni, z poza tym strażnicy powinni zajmować się nie tylko końskimi odchodami, ale też rowerzystom potrącającym przechodniów.
Twój Dobry Humor 6/2003