• Nie lada głupotą popisał się pewien mieszkaniec Częstochowy. Zgłosił on na policję, że jadąc rowerem został przed chwilą potrącony przez samochód. Zaraz potem okazało się, że rowerzysta jest pijany, a rower którym jechał był kradziony. W mieszkaniu nieszczęśnika policja znalazła jeszcze jeden kradziony rower. Jak by tego było mało, zgłosiła się kobieta, której jakiś rowerzysta zerwał złoty łańcuszek. Jak myślicie, kim był ów złodziej?
Twój Dobry Humor 5/2004