• O pałacach, które w ostatnich latach wybudował dla swoich urzędasów ZUS, krążą legendy oraz dowcipy. Ale ten przykład odgradzania się urzędasów od petentów żartem nie jest. 13-piętrowy biurowiec ZUS-u w Łodzi zatrudnił ochroniarzy, strzegących m.in. dostępu do windy. Bo wstęp do windy mają tam tylko ci, którzy okażą specjalny bilecik, wydany przez pracowników ZUS-u. Niedawno z windy ochroniarze cofnęli 65-latka poruszającego się o kulach, który miał do załatwienia sprawę na piątym piętrze. - Szefostwo nie chce, żeby petenci szwendali się po budynku - tak podobno podsumował zdarzenie ochroniarz, strzegący wejścia do windy.
Dobry Humor 2/2010