• Wydawało się, że czasy socjalizmu odeszły w niepamięć, niestety nie w Poczcie Polskiej. Poczta utrzymuje limity na sprzedaż znaczków w poszczególnych punktach sprzedaży (kioskach, księgarniach). Dlatego w wielu miejscach znaczków pocztowych nie można kupić już w połowie miesiąca. Interweniujący w tej sprawie sprzedawcy dowiadują się, że miesięcznie mogą sprzedawać znaczki najwyżej za 4 tysiące złotych. Symboliczna, niezbyt opłacalna marża handlowa na sprzedaż znaczków i wprowadzanie głupich limitów to jedno. Złość turystów, którzy kupują w kiosku pocztówki, której nie mogą wysłać z powodu braku znaczków - to drugie. Wniosek? Po cholerę wysyłać listy i pocztówki, skoro Poczta Polska nie chce mieć z tego zarobku? Lepiej pozdrowić znajomych telefonicznie albo pocztą elektroniczną, dzięki czemu odciążymy zapracowanych pocztowców.
Twój Dobry Humor 4/2006