• 40-latek z Bydgoszczy z bólem gardła i gorączką zgłosił się do przychodni lekarskiej, gdzie spotkała go niespodzianka. Ponieważ rzadko chorował i po prostu miał pecha - został skreślony z bazy danych i uznany za osobę nieżyjącą. Jego nazwisko zostało wykreślone z bazy przychodni po informacji o jego zgonie, jaką otrzymała od NFZ lub którejś z placówek (np. szpital, dom starców). Tymczasem w NFZ twierdzą, że takie pismo nie zostało wysłane, a facet nadal figuruje w ich bazie danych jako żywy. Ponieważ podobne przypadki zdarzają się co jakiś czas, radzimy co zrobić aby sprawdzić czy jeszcze żyjesz. Zgłoś się do NFZ i tam się upewnij.
Dobry Humor 7/2008