• Od ponad roku trwa konflikt w Brodnicy, gdzie proboszcz na wieży zabytkowego kościoła zezwolił na umieszczenie anteny jednej z firm telefonii komórkowych. Nie pomogły protesty mieszkańców, ani nawet interwencja biskupa. Mieszkający nieopodal kościelnej wieży skarżą się na bóle głowy, zbieranie się na wymioty. Uciekły też ptaki, wcześniej chętnie przylatywały w okolice kościoła. Proboszcz cieszy się podwójnie: co miesiąc wpada mu do sutanny kilka tys. złotych, a poza tym niewykluczone, że wkrótce będzie miał częściej pochówki. Ludziom też się dziwimy, że nie chcą szybciej spotkać się z Najwyższym...
Twój Dobry Humor 3/2002