hhumor dowcipy widget
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
SYZYFOWE PRACE
• Po wielu miesiącach oczekiwań mieszkańcy ul. Bema w Lublinie odetchnęli z ulgą: przyjechała ekipa fachowców z ciężkim sprzętem i w pocie czoła załatała asfaltem dziury w jezdni. Nareszcie można było przejechać samochodem ulicę bez obawy, że zepsuje się podwozie lub koło! Niestety, radość mieszkańców nie trwała długo. Nazajutrz rano przyjechała druga ekipa, rozpruła świeżo położony asfalt i zrobiła wykop, aby podłączyć rury do jednego z budynków. Teraz już wszyscy wiemy, dlaczego podatki wciąż są takie wysokie. A władzom miejskim radzimy się puknąć w asfalt.

Twój Dobry Humor 9/2000
wyślij / wydrukuj
tagi: Lublin, podatki, praca
Katowice - nikt nic nie wie
• Co zrobić, gdy na dworcu w Katowicach utknie twoje dziecko, któremu ukradziono pieniądze i nie ma dokumentów, więc konduktor nie chce go wpuścić do pociągu? Mieszkaniec Siedlec wsiadł do swego samochodu i ruszył w kilkugodzinną podróż. - Tylko jak znajdę syna, skoro dworzec jest taki wielki? Najlepiej niech przeczytają komunikat przez dworcowy megafon zapowiadający pociągi. Żona jadącego samochodem do Katowic nie znalazła w internecie jakiegokolwiek numeru telefonu na dworzec, bo go tam nie było. Nawet na policji, ani w Centrum Zarządzania Kryzysowego nie znali numeru. Jakimś cudem dotarła wreszcie do tego numeru. Niestety, siedlczanin wciąż jadący samochodem na dworzec dowiaduje się od żony, że nie może zlecić płatnego komunikatu o zaginięciu syna, gdyż można to zrobić tylko osobiście w kasie biletowej, na dworcu. Syna w końcu udało się zlokalizować i sprawa zakończyła się happy endem. Tylko co będzie, gdy ktoś znajdzie na dworcu paczkę, w której być może znajduje się bomba?
Dobry Humor 1/2011
wyślij / wydrukuj
tagi: , dworzec, Katowice, kolej, komunikaty, policja, Siedlce, telefony
Rekordzista z pogotowia
• Pewien 24-letni rajdowiec ścigany przez policję po drogach Dąbrowy Górniczej, zarobił 205 punktów karnych, co wystarcza aby odebrać mu prawo jazdy ośmiokrotnie. Był to rajd rozpoczęty próbą rozjechania policjanta, poprzez jazdę drogą pod prąd i wymijanie samochodów chodnikiem, aż po efektowną kolizję. Pirat drogowy z 3-letnią córeczką jadącą na sąsiednim siedzeniu (bez fotelika) bynajmniej nie był pod wpływem alkoholu. Ten na co dzień jeżdżący karetką kierowca, po prostu nie miał ze sobą dokumentów swojego pojazdu i głupio mu było się z tego tłumaczyć.

Dobry Humor 3/2010
wyślij / wydrukuj
tagi: alkohol, Dąbrowa Górnicza, kierowcy, policja, rekordy


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
Prywatny znak drogowy
• Mieszkańcy jednej z ulic w Świerczewie zwrócili się do...
Co skrywają polskie rzeki?
• "Nie pływam w śmieciach" - to akcja osób pływających...
Pyry po warszawsku
Włóż do kotła (gdy umyty) lekko żółty liść rokity, jeden grzybek i...
CZARNY HUMOR KOLEJARSKI
• Króciutka wiadomość zza granicy, niekoniecznie śmieszna. Dyrektor Kolei Państwowych...
Okazyjna benzyna
• Tylko 500 złotych za 200-litrową beczkę z benzyną sprzedawali...
UBEZPIECZ SWOJĄ KACZKĘ
• Czy kaczka musi mieć wykupioną polisę OC, tak jak...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy