• 19-latek z Bielska otrzymał wezwanie do sądu. Podobno 9 lat wcześniej założył firmę, zamówił domenę internetową, ale ponieważ za nią nie zapłacił, bo wyrejestrował firmę, został podany do sądu. Okazało się, że to pomyłka - firmę założył nie on, ale ktoś mający identyczne imię i nazwisko. Aby wyjaśnić sprawę, sąd kazał chłopakowi napisać "Sprzeciw od nakazu zapłaty". Tylko po co ma pisać sprzeciw? Skoro sprawa jego nie dotyczy, równie dobrze sąd może taki sprzeciw zażądać od każdego z nas.
Twój Dobry Humor 2/2006