Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
ZNAK GŁUPOTY
• Pan Tadeusz z Zatorza ma pecha, bo jego sklep i hurtownia usytuowane są na końcu ślepej ulicy. Tej samej ulicy, do wjazdu na którą ustawiono któregoś razu znak zakazu wjazdu dla samochodów powyżej 3,5 tony. Ma więc dwie możliwości: codziennie przez kilkaset metrów dźwigać setki kilogramów towarów przywożonych ciężarówkami od kontrahentów albo wsiadać za kierownicę ciężarówek dowożących mu towar i... płacić policji mandaty oraz grzywny. Wybrał to drugie. Zapłacił już 20 tys., a jego synowi grozi utrata prawa jazdy. Znaku nie można ponoć zlikwidować i stoi podobno dlatego, bo droga musi być wcześniej wyremontowana. Pan Tadeusz dałby na jej wyremontowanie pieniądze, ale nikt on niego nie chce tych pieniędzy. Za to pieniądze za kolejne mandaty - owszem.

Twój Dobry Humor 3/2004
wyślij / wydrukuj
tagi: pieniądze, prawo, samochody
MYŚLĄCA ODZIEŻ
• Wiek XXI staje się faktem. Dwie znane firmy odzieżowe rozpoczęły seryjną produkcję “inteligentnej odzieży”, czyli np. kurtek zwierających włókna o zmiennej optyce. Teraz kurtka, w dowolnym momencie (wybranym przez jej właściciela) może zmieniać barwy. Chcesz mieć na sobie kurtkę zieloną - proszę bardzo, chcesz czerwoną w żółte kropki - nie ma sprawy! Masz zupełnie nową kurtkę bez farbowania, bez kupowania drugiej, a nawet bez zdejmowania. Czy wkrótce splajtuje mnóstwo firm odzieżowych, pralni, producentów proszków proszków do prania oraz wybielaczy? Telewizja bez reklam Omo, Lanzy i Persila? Nie, niemożliwe!

Twój Dobry Humor 3/2000
wyślij / wydrukuj
tagi: odzież
Żyjesz czy nie?
• Pan Jacek w 1998 roku stracił nogę podczas wypadku przy pracy w Hucie Częstochowa. Przyczyną była niewłaściwa organizacja pracy, więc ZUS przyznał mu rentę, a huta zobowiązała się wypłacać mu tzw. rentę uzupełniającą. Pierwszego dnia każdego miesiąca pan Jacek osobiście odbierał rentę wypłacaną przez hutę, a później przez Regionalny Fundusz Gospodarczy, który przyjął po niej wszystkie zobowiązania. Niedawno zaczął opiekować się chorą matką, mieszkającą poza Częstochową, więc zwrócił się z wnioskiem aby rentę wpłacano na jego konto bankowe. Odmówiono, tłumacząc: "Musimy wiedzieć czy pan jeszcze żyje". Wkrótce pana Jacka wezwano po odbiór zaległej renty. Chyba po to aby upewnić się czy wciąż żyje, faceta bez nogi wezwano do pokoju na drugim piętrze.

Dobry Humor 7/2008
wyślij / wydrukuj
tagi: pieniądze, praca, prawo


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
WYCIECZKA DO CZARNOBYLA
• Amatorzy mocnych wrażeń mogą korzystać z oferty jednego z...
RELAKS W IZBIE
• Izba Wytrzeźwień w Rudzie Śląskiej wprowadziła nowatorski sposób uspokajania...
Prezydent i przedsiębiorcy
Jest rok 2009. Kaczyński wchodzi na spotkanie z prywatnymi przedsiębiorcami: -...
PRZYMUSOWI SPONSORZY
• Kiedyś w ramach comiesięcznej opłaty stałej abonenci telefoniczni mieli...
Złodziej się rozmyślił
• Do jednego z banków we Włoszczowej wszedł mężczyzna i...
GADAJĄCY NIUNIEK
• Drugie Mistrzostwa Polski Ptaków Gadających wygrał gwarek imieniem Niuniek....
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy