• 82-letnia gdańszczanka kupiła w sklepie zoologicznym papugę. Towar miał być gadający i pierwsza klasa, w dodatku z dostawą do domu. Taka też była cena: 2 tys. złotych. Wkrótce klientka poskarżyła się rzecznikowi konsumentów, że papuga nie jest taka, jaka miała być. Nie dość, że za cholerę nie gada, to w dodatku zabiła dwie papużki faliste i chciała wydłubać pieskowi oczy. Ale te papugi to wredne małpy, co?
Twój Dobry Humor 3/2002