Partia Dobrego Humoru
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
PIES TEŻ CZŁOWIEK
• W Niewiadowie (koło Tomaszowa Maz.) psy traktowane są na równi z ludźmi, przynajmniej jeśli chodzi o zużycie gazu. Jak wiadomo, psy chętnie smażą sobie na gazie strawy, więc zostało to usankcjonowane w rachunkach spółdzielni mieszkaniowej. Przeciwnicy tego pomysłu ripostują: skoro trzeba płacić jak za człowieka, niech nam te psy zameldują! Wówczas niektórzy lokatorzy wystąpią o przyznanie... dodatku mieszkaniowego. Nie wiadomo, dlaczego w Niewiadowie psy są lepiej traktowane od kotów, chomików, czy rybek akwariowych. To jawna dyskryminacja!

Twój Dobry Humor 3/2002
wyślij / wydrukuj
tagi: przepisy, zwierzęta
Oszukała Polskę na 2 grosze
• Do kiosku w centrum Łodzi, w którym kilka dni wcześniej wstawiono xero, przyszedł tajniak z Urzędu Kontroli Skarbowej i poprosił o zrobienie odbitki za 30 groszy. Po chwili wrócił z koleżanką z pracy, która oficjalnie zażądała wydania paragonu fiskalnego na te 30 groszy. Jednak xero nie miało jeszcze wydanego specjalnego kodu fiskalnego, więc paragonu wydać nie mogła. Urzędniczka państwa, które oszukano na 2 grosze (7 procent od 30 groszy) wlepiła pani od xero mandat, lecz ta go nie przyjęła. To zapoczątkowało lawinę prawną: półtoragodzinne przesłuchanie, raport inspektorów - świadków zdarzenia, pięciostronicowy akt oskarżenia skierowany do sądu. Odpisy dokumentów, korespondencja pocztowa, praca radcy prawnego urzędu - łącznie kilkaset złotych z kieszeni polskich podatników. A to był dopiero początek. Sędzina nie wezwała nawet nikogo na rozprawę, szybko orzekając winę: 500 złotych kary, do tego 140 złotych na koszta postępowania sądowego. 32.000 razy więcej niż 2 grosze strat Rzeczpospolitej z tytułu wykonania jednej, nikomu nie potrzebnej odbitki xero. Kolejna rozprawa w sądzie kosztowała kolejnych kilkaset złotych: sędzia, protokolantka, trzech świadków, radca prawny. Nie wystarczyło czasu na wysłuchanie wszystkich świadków, więc sędzia wyznaczył kolejny termin rozprawy. Trzeba wysłać kolejne listy polecone i ponieść kolejne koszta. Właściciel xero gdyby wiedział jak niezwykle sprawnie działają nasze organa, z pewnością poczekałby te kilka dni na rozpoczęcie działalności nowej kserokopiarki.

Dobry Humor 2/2009
wyślij / wydrukuj
tagi: Łódź, pieniądze, podatki, praca, prawo
Zoologiczny pech
• Niespełna trzylatek cieszył się na myśl o wizycie w warszawskim ZOO, wreszcie jego marzenie się spełniło: wraz z mamą i hulajnogą z przyczepionym do niej balonikiem, stanął przed wejściem. I tu czekała go niemiła niespodzianka, bo wchodzić z balonikami nie można. Baloniki płoszą ptaki, a gazela jak się przestraszy, to zacznie uciekać, złamie nogę i zdechnie. Nie można też wejść z plastikową hulajnogą, bo można wpaść na inne dziecko i będzie nieszczęście. Taki jest regulamin - tłumaczyli ochroniarze. I mieli rację. Przepisy obowiązujące w ogrodach zoologicznych na świecie od niedawna muszą być respektowane także i u nas.

Twój Dobry Humor nr 2/2008
wyślij / wydrukuj
tagi: dzieci, prawo


Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
SPOSÓB NA DZIKI
• Inspektor z Polskiego Związku Łowieckiego zapytany przez dziennikarza jak...
Dowcipy polityczne 2000 - cz. 2
- Na czym polega różnica w szkoleniu PRL-owskiej milicji i...
Polityka wymaga poświęceń
Premierem Czech jest Mirek Topolanek, lider prawicowej ODS. Gdy jego...
Najgłupsi pacjenci kraju
• Jak zbadano, prawie połowa pacjentów nie stosuje się do...
KIBEL CZYLI BAR
• Z “Życia Warszawy” dowiedzieliśmy się, że najstarszy szalet publiczny...
NIE-TORUŃSKI PIERNIK
• Firma FC Kopernik opatentowała określenie "toruńskie pierniki", zatem obecnie...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy