hhumor dowcipy widget
Prawdziwy polityk satyry się nie boi... Satyra polska, absurdy, komentarze satyryczne, ciekawostki, dowcipy polityczne...
PECUNIA NON OLET
• Przeczytaliśmy w “Nowościach”, że złodziej którego złapała policja, skradzione pieniądze zamelinował w swojej d.... . W końcu przyciśnięty przez stróżów prawa pan wydalił zwitek banknotów, na który składały się 3 banknoty po 100 zł i cztery po 20 zł. Skradzione banknoty policja oddała ich właścicielce. Strach pomyśleć jak by się skończyła ta historia, gdyby złodziej ukrył nie zwitek banknotów, ale np. samochód.
Twój Dobry Humor 3/2000
wyślij / wydrukuj
tagi: pieniądze, policja
GRAJĄCA TRUMNA
• Niektórym znudziły się tradycyjne instrumenty muzyczne, np. skrzypce i harmonia. Nawet organy elektryczne wkrótce mogą pójść w zapomnienie. Poznański artysta zagrał niedawno na trumnie elektrycznej. Ciekawe czy marsza pogrzebowego, czy może rytmy disco?

Twój Dobry Humor 4/2003
wyślij / wydrukuj
tagi: muzyka, pogrzeb
Grzybiarze będą ścigani przez Urząd Skarbowy?
Krystian Łuczak, lewicowy poseł z Kujawsko-Pomorskiego, chciał zaistnieć na arenie politycznej. Myślał, myślał i wymyślił: zaproponował, by skarbówka ścigała osoby sprzedające grzyby i jagody przy drogach. Nie podobało mu się, że ci ludzie nie odprowadzają podatków.
Ten poseł, zasiadający w ławach SLD tak opacznie zrozumiał swoją misję obrony słabszych finansowo.
Kłuły go w oczy wypasione koszyki starszych ludzi i dzieci stojących godzinami przy szosie. "Te koszyki, to przecież ręczna robota, a nie jakaś tam przemysłówka, to luksus" - pomyślał. "Aż się prosi, by takich opodatkować". A poza tym: "Kto ścina BOR-owiki, grzyby poniekąd rządowe, ten musi za to płacić".
A takie np. rydze: "Nie godzi się, by jakieś "gołodupce" wkładały do koszyka, bez opłacenia podatku, uznane narodowe świętości (gen. Rydz-Śmigły)".
"Ci ludzie spacerują sobie po lesie, oddychając świeżym powietrzem i słuchają przy tym jeszcze śpiewu ptaków - muszą za to uiścić dodatkową opłatę" - odkrywczo kombinował poseł.
Można wyobrazić sobie, jak różnego rodzaju tajni agenci będą robić zakupy kontrolowane runa leśnego. Biada sprzedawcy, który nie wyda przy tym paragonu...

Nie wiadomo, czy tak właśnie przebiegał w głowie pana posła proces myślowy prowadzący do sformulowania przedstawionej na początku propozycji. Jedno jest pewne: posłowi Łuczakowi coś się wyraźnie pokręciło.

Ale cóż, w IV RP wiele rzeczy jest co najmniej dziwnych, jak choćby to, że prokurator generalny, zamiast ścigać nielegalne podsłuchy, sam skrycie nagrywa wicepremiera.

Autor: Mirosław Papużyński
wyślij / wydrukuj



Wyszukiwarka satyry

Najczęściej czytane

Losowy rysunek satyryczny



Losowa satyra
Dziwny zakaz
• Piłkarski kibic Śląska Wrocław, ze swoimi synami (9-cio i...
Nie zawracajcie głowy orłowi
Dwa lata temu lewicowy minister Obrony Narodowej zdecydował, że orzeł...
Lala z sex-shopu
• Mieszkaniec Lęborka po wypiciu kilku piw i wódki, poczuł...
Oblał egzamin
• 24-letni kandydat na kierowcę przystąpił do egzaminu na prawo...
10.000 zdjęć Giertycha
Do drukarni przychodzi brudny, niechlujnie ubrany klient i pyta: -...
HEROINA DLA KAŻDEGO
• Czy wiesz, że popularne lekarstwo na kaszel i parę...
Często wyszukiwane
Linki
Śmieszne filmy
FABRYKA HUMORU
Wpisz imię lub nazwisko i wybierz płeć:
 

Konkursy