• Do niedawna płaciliśmy bilety za wejście do muzeum, kina i teatru. Wkrótce być może będziemy też płacić bilet za prawo wstępu do… sklepów. Prekursorem wprowadzania opłat za wstęp do sklepu jest sklep akwarystyczny w jednym z centrów handlowych stolicy. Wejście do sklepu kosztuje 5 złotych i dotyczy tylko klientów nie robiących zakupy, a informuje o tym tabliczka u wejścia do sklepu: "Zwiedzający - wstęp 5 zł, nasi klienci - wstęp wolny". Skąd ta desperacka decyzja? Klienci przychodząc brudzą podłogę, dotykają palcami akwariów (czyli ktoś musi to potem sprzątać), a poza tym oglądają gatunki zwierząt, których czasem nie ma nawet w zoo, gdzie jak wiadomo wstęp jest płatny. Jak mogą zaoszczędzić osoby zwiedzające sklep? Kupując najtańszą rybkę za 4,50 zł. Tylko co potem zrobić z tą rybką, wyrzucić do kosza czy usmażyć?
Twój Dobry Humor 2/2005